Już nawet Dua Lipa, tęskni za samcami co są silni, zdecydowani, nie potakują, i nie pytają się co drugie zdanie „co Ci zrobić kochanie?”.
Need someone to hold me close
Deeper than I've ever known
Whose love feels like a rodeo
Knows just how to take control
When I'm vulnerable
He's straight talking to my soul
szczypior zaczął się zielenic, leszczyna Olbrzym z Haale cała w pałkach, trawkę kurki skubią, ptaszki śpiewają, nawet chwasty już pierwsze widziałem na kopczyku kompostowym, którym okrywałem np. róże. Ale od południa, przy murowanym domu.
Z jednej strony to fajne te pory roku i to uczucie jak przyroda odżywa; Ci co mieszkają cały rok na ciepłych wyspach tego nie mają. Tylko nie jestem pewien czy ciepłe wyspy i stabilna pogoda nie lepsze mimo wszystko, dunno xD Everything is a trade‑off.
Lubię to, że coś co u mnie leży może jeszcze dać komuś radość.
I to jest taki wolny rynek, którego fedigencja nienawidzi.
Jest market, wystawiam, komu pasuje cena to kupuje, nie ma kupców obniżam (ja robię zawsze reverse aukcje) i leci do kogoś.
Ja mam „darmowy hajs”, koszt mi się amortyzuje, a i tak by leżało.
Dzięki paczkomatom wrzucam przy okazji, bez proszenia pani przy okienku.
Ogólnie fajna jest ta cywilizacja.
Konto tymczasowe.